502(2).”Diabeł” Anna Valetta

“Diabeł” Anna Valetta

Wydawnictwo Desiderium

342 strony, oprawa miękka

2020

Cykl: Rodzina Lazcanso, tom 1

“W jednej sekundzie przestały mieć znaczenie dotyk w samolocie i złożona obietnica, że będzie mnie chronił. Tak, obiecywał, ale tylko na własnych warunkach. A ja się nie podporządkowałam. Nie będę błagać, nie odezwę się ani słowem i niech robi, co chce. Nie upokorzy mnie.”

Rzadko ostatnio sięgam po erotyki. Zdecydowanie “wyrosłam” z tej literatury. Ale bywają historie, które mnie kupują. Czasem ze względu na ciekawy motyw, oryginalny pomysł, albo z powodu magnetyzmu autora. Tutaj zdecydował ten trzeci warunek. Czy “Diabeł” zdobył moje serce i spełnił wysokie wymagania?

Annę Valettę poznałam, gdy szukałam autorów do spotkań online. To z nią było wyjątkowe, bo tajemnicze. Autorka nie ujawnia twarzy, ani prawdziwego nazwiska, co dodaje jej historiom dodatkowej pikanterii. Od długiego czasu publikuje swoje teksty na stronie https://skrywanepragnienia.pl/ . Można tam znaleźć różnorodne klimaty, ale wszystkie publikacje łączy wątek romantyczno-erotyczny. Ponieważ ten gatunek zyskał ostatnio na popularności i powieści erotycznych pojawia się tyle, co grzybów po deszczu, bardzo ciężko jest znaleźć coś świeżego, wybijającego się ze schematów. “Diabeł” z jednej strony wpada w jedną z typowych szufladek, jednak ma kilka elementów wyróżniających. Ale o tym za chwilę.

“Sylwetkę określiłam jako puszystą, a mając metr sześćdziesiąt, zbyt duży biust i sześćdziesiąt pięć kilogramów wagi, nie mogłam tego ująć bardziej dyplomatycznie.”

Ten cytat z pierwszej strony z lekka mnie przytkał. Mam zbliżone wymiary i nie czuję się “dyplomatycznie puszysta”… Z jednej strony autorka przełamuje stereotyp wychudzonych wampów, jednak z drugiej ciągłe podkreślanie przez bohaterkę, że jej wymiary są większe niż standardowe i ciągły wstyd z tego powodu zdecydowanie może wpędzać czytelniczki w kompleksy. Anna (bohaterka) zupełnie w siebie nie wierzy i wciąż neguje jakiekolwiek komplementy i pozytywne słowa płynące w jej kierunku. Osobiście nie lubię takich ludzi, którzy nieustannie się krytykują i domagają zapewnień, że nie są tacy źli jak sami o sobie myślą. Niestety postać wykreowana przez Valettę jest mocno irytująca i schematyczna. Niezdecydowana, infantylna, pseudobuntowniczka, która omamiona przystojnym facetem i drogimi sukienkami pozwala na wszystko i wyłącza myślenie o jakichkolwiek konsekwencjach. Niestety ale połączenie Any z “50 twarzy Greya” i Laury z “365 dni” jest mieszanką dla mnie dość niestrawną.

“Myślałam, że mnie już tak zmasakrował, że osiągnęłam granicę bólu i że gorzej nie będzie. Myliłam się jak jasna cholera.[…]Ból był taki, jakby ktoś przyłożył mi do skóry rozpalone żelazo”.

“Diabeł” opiera się na znanym już czytelniczkom erotyków schemacie. Młoda naiwna kobieta zostaje niechcący wplątana w mafijne porachunki. Porwana przez niebezpiecznego i oczywiście bogatego Raula Anna trafia na jego wyspę, gdzie po okresie buntu zostaje ukarana chłostą, zgwałcona by (oczywiście) zakochać się w swoim oprawcy. Niestety gloryfikacja przemocy wobec kobiet to najbardziej szkodliwy element literatury erotycznej. W końcu co tam, że morduje ludzi, zlecił pozabijanie wszystkich współpasażerów z feralnego lotu Anny, zlał ją tak, że nie mogła chodzić, a potem siłą zgwałcił. Przecież to nie jego wina, on musi być brutalny, bo żyje w takim świecie, no i kupuje jej najdroższe sukienki i biżuterię, więc wszystko jest w porządku…

Niestety ponownie przekonałam się, że powieści erotyczne to już od dawna nie moja bajka. Wiem, że mają zapewniać rozrywkę i relaks, ale we mnie jednak wzbudzają więcej zażenowania i niesmaku. “Diabeł” ma kilka dobrych elementów: dopracowany styl, ciekawe elementy kryminalne. Jednak to nie wystarcza, by przykryć wytarty schemat i krzywdzące stereotypy.

Jeżeli gustujecie w erotykach mafijnych, to ta książka Wam się spodoba. Spełnia wszystkie wytyczne dla tego rodzaju literatury. Jednak jeżeli szukacie czegoś nowego, świeżego i wartościowego, to raczej się zawiedziecie.

Tagged with: , , ,

Comments & Reviews