16. „Farciara” Dorota Wachnicka

16. „Farciara” Dorota Wachnicka
Jest to w założeniu powieść obyczajowa, bardzo współczesna,według mnie wzorowana na „Seksie w wielkim mieście”. Niestety jak dla mnie zbyt płytka i jakaś taka pusta…
Sama historia i wątek główny jest OK. Historia Natalii – młodej ambitnej prawniczki,która stawia karierę ponad wszystko oraz Wiktora – wspólnika w kancelarii gdzie dziewczyna podejmuje pracę. Łączy ich wakacyjny romans, który komplikuje wzajemne zawodowe relacje. Na dodatek okazuje się,że Wiktor, częściowo z powodu trudnego dzieciństwa i ojca-żigolaka, to typowy latawiec. Co rusz nowe podboje, panienki na jedną noc… Natalia czuje się zagubiona a na dodatek w podróży służbowej do Paryża spotyka swojego dawnego chłopaka – szarmanckiego Jean-Christopha.
W tej historii wkurzała mnie ogromnie płytkość i taka „amerykańskość”. Seks i dobra zabawa na pierwszym miejscu,kariera ważniejsza od rodziny.. No i każdy zdradza każdego, w całej książce nie można znaleźć dobrego, zdrowego związku..
Podobnie jak w innej książce Dzień dobry Kochanie gdzie wkurzało mnie niezdecydowanie głównych bohaterów tak i tutaj czuję niedosyt. Na dodatek jeden z motywów – historia o balu maskowym,opowiadana przez przyjaciółkę Natalii to dowcip, który od dawna krąży po sieci…
Mam wrażenie,że autorka chciała opowiedzieć o problemie, jaki dotyka współczesnych młodych ludzi – biegu za karierą i nieumiejętności budowania prawidłowych relacji damsko-męskich. Jednak wyszła z tego mamałyga, przypominająca odcinek amerykańskiego sitcomu…

Comments & Reviews