dobre recenzje Category

536(19). “Piątek trzynastego” Agata Bizuk – PATRONAT

– Nazwę go, powiedzmy… Piątek. Dziś trzynastego, więc w zestawie z Piątkiem będzie idealnie. Poza tym całe moje popieprzone życie to jeden wielki piątek trzynastego,…

535 (18). “Serce lasu” Patrycja Żurek – PATRONAT

Każdy człowiek jest całością[…]. Nikt nie może cię uzupełnić, żeby tworzyć z kimś związek, powinieneś być pełnym człowiekiem. Libusza i Iwo – postaci z różnych…

534 (17). “Moje życie przed Tobą” Anna Ziobro – PATRONAT PRZEDPREMIEROWO

[…] jej pamięć przypominała cieknący kran, z którego woda co prawda kapała, ale zbyt słabo i wolno, żeby w krótkim czasie napełnić choćby szklankę. Dziewczyna, która straciła pamięć…

533(16). “Ambitna Emilka” Zuzanna Arczyńska – PATRONAT

Talent miała z pewnością po tatku. Kiedy wytrąbił na balkonie dwie setki zamiast jednej, zwykle wracał z niego śpiewając własną wersję starego hitu Glena…

532(15). “Cztery wesela i rozwód” Anita Scharmach

A Bartuś, jak to Bartuś. Na widok sztucznych, sterczących piersi dostał głupawki i nie mógł się zdecydować, która potrzebuje więcej pieszczot. Kiedy nie udało mu się dokonać wyboru,…

531 (14). “Za przyjaźń!” Anna Sakowicz

Napijmy się, bo nie wiadomo, kiedy spotkamy się następnym razem. Za przyjaźń! – wzniosła toast. Cztery przyjaciółki, spotkanie po latach, małe miasteczko i duże kłamstwa…

530 (13). “Do zakopania jeden trup” Iwona Banach – PATRONAT

Trzeba powiedzieć, że mordercy naprawdę nieźle się teraz specjalizują i niedługo będą mordować szarlotką. Z bitą śmietaną. Choć to ostatnie ma pewien potencjał, bo można by bić…

529 (12). “Piękno i bestie. Niebezpieczne baśnie” Soman Chainani

– Czy zamieszkasz ze mną? – zapytał Sinobrody. Pietro wstrzymał oddech. Takie same słowa usłyszał w swoim czasie od wuja. Od tamtej pory Pietro wiele się…

528 (11).”Bezdroża mroku” Agata Suchocka – PATRONAT

Nienawiść od zawsze dodawała mi sił, była moją tarczą. Gdy coś nie szło po mojej myśli, zaczynałem się wycofywać i uruchamiać negatywne emocje. Wielokrotnie mnie to uratowało, ale przez to zniszczyłem…

527(10). “Skradziony klejnot” Alek Rogoziński

[…] Mary­sień­ka zara­ziła się tą cho­robą. Dla­tego ro­dzi­ła dzie­ci, które były tak sła­bego zdro­wia, że szyb­ko odcho­dziły do nieba. Żeby ją wyle­czyć, leka­rze zasto­so­wali kura­cje,…