288 (102). „Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa: Album rodzinny” Janina Lesiak

288 (102). „Jadwiga  z Andegawenów Jagiełłowa: Album rodzinny” Janina Lesiak
Wydawnictwo MG
224 strony, oprawa twarda
2017



„Chęci kobiet z królewskiego rodu mogły dotyczyć najwyżej stroju albo jedzenia, chociaż i nad tym czuwały ochmistrzynie, damy dworu albo kucharze. Buntować się albo sprzeciwiać znaczyło tyle samo, co polegać na sile dmuchawca! Nic!”


Jadwiga, młodziutka królowa Polski, to postać znana mniej lub bardziej chyba prawie każdemu. Stawiana za wzór cnót, opiekunka potrzebujących i patronka kościołów. Jednak jaka była naprawdę? Czego pragnęła? O czym marzyła? Czy miała jakieś plany? Na te pytania w swoje publikacji stara się odpowiedzieć Janina Lesiak. A robi to w sposób nietypowy – ukazując Jadwigę oczami jej bliskich: matki, siostry oraz jej dwóch mężów. Te nietypowe relacje składają się w obraz nieszczęśliwej i zagubionej dziewczyny, która była jedynie marionetką losu.


„Była jak słodki, apetyczny owoc, tylko rosła na wysokiej gałęzi starego, szlachetnego drzewa, więc byle kto nie mógł po nią sięgnąć!”

Książka dzieli się na rozdziały, w których głos mają kolejne postaci z życia Jadwigi. Opisują one jej losy od dzieciństwa, przez burzliwą młodość, aż do tragicznej, przedwczesnej śmierci. Poznajemy ją jako pełną temperamentu nastolatkę, która przeżywa swoja pierwszą namiętną miłość, odebraną jej z powodów politycznych rozgrywek. Rzucona na pastwę losu, traktowana jak przedmiot – wartościowy, ale bez prawa głosu. Czy gdyby nie musiała przejąć polskiej korony, byłaby szczęśliwsza?


„Zawsze była szczodra. Biedacy, chromi, starcy, dzieci, niedołężni i potrzebujący pomocy mieli w niej swoją orędowniczkę, ale już szczególnie upodobała sobie uczących się żaków i studentów z ubogich rodzin oraz duchowieństwo. Dla nich miała otwartą kiesę i czułe serce…”

 Bardzo mi się podobała część pisana w formie wspomnień Władysława Jagiełły – męża Jadwigi, który dzięki niej został władcą Polski oraz chrystianizując Litwę uratował ją przed Krzyżakami. O wiele starszy od młodziutkiej królowej, nieokrzesany, nieobeznany w sztuce i kulturze, nie potrafił znaleźć z Jadwigą wspólnego języka. A ona przy nim stawała się coraz bardziej nieszczęśliwa…


„Kiedyś przypominała kolorową żołnę, wilgę, kraskę albo cudowronkę zwaną rajskim ptakiem, bo kochała przepych i kolory, teraz wygląda  jak malutka, uboga, brązowoszara sikorka.”

 Autorka ukazuje jak drastyczną przemianę przeszła bohaterka – od wesołej trzpiotki, która zachwycała się strojami, brylowała na ucztach i balach a o jej względy zabiegało wielu konkurentów, do samotniczki ubierającej się w stroje przypominające habity, odmawiającej w kółko modlitwy i wciąż poszczącej i umartwiającej się. Co doprowadziło do tak drastycznych zmian? Czy Jadwiga karała siebie, czy otoczenie? Czy naprawdę chciała się zbliżyć do Boga? Wiele pytań pozostaje na zawsze bez odpowiedzi, bo ich udzielić mogłaby tylko ona sama a autorka nie udzieliła jej tutaj głosu. Wszelkie motywy pozostają jedynie w sferze domysłów.


„Składała się jakby z dwóch Jadwig: jednej królewskiej, zachwycającej urodą i dobrocią, wyrozumiałej i łagodnej i drugiej: kapryśnej, niestałej w emocjach, drażliwej i gniewnej!”

 Muszę przyznać, że książka Janiny Lesiak była inna, niż się spodziewałam. Nastawiłam się na bardziej tradycyjną formę biografii, jednak ta, muszę przyznać, jest bardziej intrygująca i zaskakująca. To sprawia, że wyróżnia się na tle innych tego typu pozycji. Z pewnością nie można jej traktować jako źródła historycznej wiedzy. Czytelnik nie dostanie tutaj podanych na tacy dat, nazwisk i konkretnych wydarzeń. To raczej subtelna opowieść o nieszczęśliwej kobiecie, której przyszło żyć w nieodpowiednim miejscu i czasie.


„– Jadwiga była jak słoneczna tarcza, nie można było za długo na nią patrzeć tak świeciła i oślepiała, a wszyscy wiedzą, że żyć w pełnym słońcu nie sposób, bo cię spali.”

 Reasumując – książkę polecam raczej jako lekką lekturę, bez historycznej presji i typowo biograficznego nadęcia. Moim zdaniem należy ją bardziej traktować jako subiektywną wizję prawdopodobnych losów Jadwigi niż autentyczny zapis faktów. To historia o kobiecie, która nie miała nic do powiedzenia w najważniejszych momentach swojego życia i odgrywała w nim wyłącznie narzuconą rolę, przyjmując kolejne maski i kostiumy…
Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Tagged with: , , , ,

0 comments

  • Maria Kasperczak

    od zawsze lubiłam historię ale nie te podręcznikowe suche fakty, taka książka to dla mnie strzał w 10, podobnie Brzydka królowa. Elżbieta Rakuszanka żona Kazimierza Jagiellończyka

    Reply to Maria Kasperczak

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*