318 (12). „Światło w cichą noc” Krystyna Mirek

318 (12). „Światło w cichą noc” Krystyna Mirek
Wydawnictwo Edipresse
352 strony, oprawa miękka
2017
Cykl: Willa pod kasztanem, tom 1


„Wymyśliła sobie, że jeśli przygotuje w tym domu prawdziwe święta, obudzi go z letargu, w jaki zapadł, a tym samym uratuje też braci.”

Jeśli wciąż tęsknicie za zapachem pierników, błyszczącymi światełkami na choince i magią Bożego Narodzenia, ta książka Wam je przypomni. „Światło w cichą noc” to ciepła opowieść o miłości między rodzeństwem, które postanawia na nowo odzyskać świąteczny klimat. Nieco naiwna, trochę lukrowana bajka dla dorosłych. No ale czasem właśnie takich historii potrzebujemy, a ta ma dość ciekawą fabułę.


„Brak rodziców zawsze już miał być dla niej luką niemożliwą do zapełnienia, ale po raz pierwszy pomyślała, że może uda jej się mimo to zbudować spokojne, szczęśliwe życie.”

Magda i jej bracia stracili rodziców jako dzieci, w tragicznym wypadku, w Wigilię. Od tej pory nie obchodzą świąt i unikają jakichkolwiek ich oznak. Jednak dziewczyna chce zaimponować swojemu narzeczonemu, który wysoko ceni sobie tradycję i wprasza się z rodzicami na wigilijną kolację. Magda i jej bracia mają mało czasu, by wszystko przygotować i na dodatek uporać się z demonami przeszłości. Nie tylko oni. W ten przedświąteczny czas do Willi pod Kasztanem trafia jeszcze jeden zabłąkany gość – Antek po latach odwiedza babcię, z którą rozstał się w gniewie z powodu ojca. Czy uda się nadrobić czas stracony przez nieporozumienia?
„Śnieg ma w tym kraju tylko jeden obowiązek do spełnienia – dać ładną dekorację na święta, a nawet z tego nie umie się wywiązać.”

„Światło w cichą noc” to historia o rodzinnych nieporozumieniach, kłótniach i próbie pogodzenia. To opowieść o wybaczaniu, o dorastaniu do pewnych decyzji i o zderzeniu marzeń z rzeczywistością. Wzruszająca i ciepła, chociaż nieco przewidywalna i schematyczna. Jednak dla wielbicieli romantyczno-słodkich książek będzie w sam raz.

„Właśnie wsiadł do wehikułu czasu. Zapach pierników przeniósł go do tej samej kuchni, ale wiele lat wcześniej.”

Klimat Bożego Narodzenia wycieka z każdej strony. Pachnące pierniki, błyszczące bombki, domowy makowiec. No i rodzinna atmosfera, czas przebaczania i zbliżania się do siebie. W książce Krystyny Mirek widzimy, że chociaż przeszłość zostawia nieodwracalne ślady w psychice bohaterów, to wciąż jest szansa na rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Okres świąt zdecydowanie to ułatwia. Sprzyja przyjacielskim spotkaniom, pomaga odzyskać wiarę w drugiego człowieka.

„Nie lubiła upływającego czasu,który zabierał jej siły, energię i urodę. Ale nie kłóciła się z nim.[…] Akceptowała swój wiek, choć nie godziła się na szarość i zniechęcenie.”

Babcia Kalina to taka typowa babcia-wróżka. Doradzi, przytuli, ugotuje domowy obiad… To do niej zwracają się poszczególni bohaterowie w chwilach rozterki. Ona potrafi dyskretnie pomóc i pocieszyć. Siebie odsuwa na dalszy plan, za cel obierając wspieranie innych. Kalina jest taką latarnią, która wciąż trwa, mimo burz i zawieruch i wskazuje drogę zabłąkanym wędrowcom.  Z powodu jej postaci ta książka przypomina mi bajkę, w której dzięki pomocy wróżki wszystko dobrze się kończy…

„W odwadze jest zawsze pewna doza naiwnej nadziei, że jednak sprawy pójdą dobrze.”

Autorka w subtelny sposób porusza temat rodziny. Tego, jak sobie radzić, gdy jest niepełna. Jaka naprawdę jest rola każdego członka rodziny. Czy istnieje coś takiego jak idealna rodzina, czy to tylko slogan, pod którym kryją się nieszczęśliwi ludzie? Czy pierniki i światełka na choince mogą rozgrzać zmarznięte serca? 
„Światło w cichą noc” jest pierwszą częścią cyklu „Willa pod kasztanem”. Ja czekam na dalsze losy młodych bohaterów. Jestem ciekawa jak potoczą się dalej losy Magdy i jej braci oraz Antka. Czy uda im się wyprostować swoje ścieżki i pogodzić się z przeszłością?

Tagged with: , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*