325 (19). „Z teściową za pan wróg” Izabela Milik

325 (19). „Z teściową za pan wróg” Izabela Milik
Wydawnictwo Novae Res
306 stron, oprawa miękka
2015


„Była niesamowicie seksowna, nawet wtedy, kiedy zajmowała się tylko obieraniem ziemniaków. Gdy czasem zawadiacko puszczała mu oko, to efekt był taki, jakby co najmniej zrobiła striptiz.”

Ola i Rafał to para idealna. Znają się od niedawna ale ślub wydaje się doskonałym  uwieńczeniem łączącej ich miłości. Dziewczyna nie jest jednak całkiem świadoma, że prócz męża dostanie jej się całe dobrodziejstwo inwentarza w postaci paskudnych teściów. Początkowo ucieszona nadopiekuńczością, odmienną od tego, co sama zaznała w dzieciństwie, wkrótce wpada w pułapkę osaczenia, pretensji i „dobrych rad”. Czy miłość między Olą i Rafałem przetrzyma ciężką próbę?


„Wielka głowa osadzona na krótkiej i tłustej szyi, po której prześlizgiwały się, niczym jaszczurzy ogon po piachu, przystrzyżone po męsku kosmyki włosów. Śmiesznie krótkie rączki i nóżki zdawały się być przypięte do korpulentnego korpusiku. Strzelające z twarzy oczy przypominały nieapetyczne jajka sadzone, ścięte pustką i bezmyślnością, pozbawione wdzięku.”

Niech Was, tak jak mnie, nie zmyli okładka – para w namiętnej pozie sugeruje romans, a te tajemnicze oczy nie odzwierciedlają w pełni tej wszystkowidzącej teściowej, którą opisała Iza Milik. „Z teściową za pan wróg” to tak niezwykła mieszanka literacka, że ciężko mi jednoznacznie zdefiniować, do jakiego gatunku ją zaliczyć. Określiłabym ją mianem mocnej powieści obyczajowej z elementami thrillera oraz wątkami komediowymi z dodatkowym, niebanalnym twistem, który totalnie mnie zaskoczył.
Autorka bardzo umiejętnie,  momentami prześmiewczo i karykaturalnie przedstawia postać teściowej – takiej z najbardziej jadowitych dowcipów, a momentami wręcz z horroru. Ponieważ jestem mężatką, również takową posiadam i, delikatnie rzec ujmując, za nią nie przepadam, więc doskonale odnalazłam się w klimacie powieści. To, co przeżywa bohaterka, może się momentami wydawać groteskowe, ale idealnie podkreśla jak trudne są relacje na linii synowa-teściowa. Dwie kobiety, które kochają jednego mężczyznę i walczą o jego uwagę. Każda własnymi metodami i z innym temperamentem.

„Przeżuwając tej nocy każdy bolesny i łykowaty kawałek dzieciństwa, nieoczekiwanie udało im się doznać czegoś naprawdę niezwykłego. Poczucia prawdziwej rodzinnej bliskości. To było zdumiewająco inne od dotychczasowej wspólnoty skazańców.”

Książka Izabeli Milik w niezwykły sposób opisuje jak drobne wydarzenia, małe zmiany i podjęte decyzje mogą zmienić nasze losy. To także doskonałe studium ciężkich relacji rodzinnych, w których brzemię przeszłości odciska trwałe piętno na psychice i determinuje charakter bohaterów.  Nie spodziewałam się tak wielowymiarowej i niejednoznacznej książki, podchodziłam do niej dość sceptycznie i nieufnie, przyznaję. Jednak nie żałuję tej lektury absolutnie i polecam każdemu do indywidualnej analizy. Bo wbrew pozorom to nie jest lekkie czytadło, ale powieść zmuszająca do umysłowego wysiłku.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję Autorce.

Tagged with:

0 comments

Comments & Reviews