354 (45). „Pójdę do jedynej” Kasia Bulicz – Kasprzak

354 (45). „Pójdę do jedynej” Kasia Bulicz – Kasprzak

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

374 strony, oprawa miękka

2017

„Ukrył twarz w jej piersiach, jakby słodyczą ciastka chciał zagryźć gorzki smak cykorii. Zatrzeć jedno wspomnienie drugim, intensywnie pachnącym dziewczęcym kroczem.”

Jeśli Was, tak jak mnie, zwiodła okładka tej książki sugerująca raczej romans lub tradycyjną obyczajówkę, śpieszę z wyjaśnieniem, że to kawał mocnej, wręcz dramatycznej powieści. Historia dwóch młodych mężczyzn, których połączyła służba w wojsku oraz trudne przeżycia to gorzka opowieść o prawdziwym życiu. Mimo, że dzielą ich środowiska z jakich się wywodzą oraz podejście do świata, łączy trud wojskowych realiów. Karol, Paweł, a także kobiety z ich otoczenia przedstawiają swoje punkty widzenia, dzięki którym czytelnicy mogą poznać różne odcienie siermiężnej rzeczywistości lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

„I wtedy już wiesz, że to nie buty dopasują się do stopy. To stopa musi dopasować się do buta. Wojsko jest takie jak te buty, w których każą ci chodzić.”

Kasia Bulicz – Kasprzak prostym a jednocześnie plastycznym językiem wprowadza nas w męski świat, w którym bywa brutalnie i ciężko, a słowem kluczem jest „dopasowanie”. By żyć w miarę wygodnie i szczęśliwie bohaterowie często ustępują silniejszym, naginają zasady i tworzą własne ułatwienia. W końcu na tym polega życie. A w tym wszystkim znajdują też czas na miłość, przyjaźń, wsparcie…

„Nie miało znaczenia, kim się urodzili. Tu stawali się wojskiem”

„Pójdę do jedynej” to historia o tym, jak system i władza wpływają na życie szarego człowieka. To też opowieść o tęsknocie i pogoni za marzeniami, które bywają całkiem proste: swój kąt do życia i bliska osoba, z którą można go dzielić. Bohaterowie odkrywają, że wiele w życiu zależy od przypadku, fartownego zbiegu okoliczności, jakiejś okazji, odpowiednio wybranej ścieżki na rozdrożu.

„Małżeństwo nie jest od tego, żeby ludzie się kochali, tylko od tego, żeby ze sobą żyli, skoro tak przysięgli.”

Autorka w tej powieści pokazała też wiele odcieni miłości – tej młodzieńczej, tej zakazanej, namiętnej i interesownej. Miłości do kobiety, do rodziny, do własnej osoby. Bo ta książka nie jest infantylną laurką o idealnych postaciach. To bohaterowie z krwi i kości, którzy bywają egoistami, kłamią, popełniają błędy, oszukują czasem nawet samych siebie i prą do zdobycia upragnionego szczęścia. Czasem dają się zwieść na manowce, brną w ślepe zaułki i przełykają gorycz porażki. Ale się nie poddają.

„Lubiła siedzieć w sali oświetlonej tylko blaskiem bijącym od ekranu, czuła się wtedy tak, jakby była częścią oglądanej historii, jakby to wszystko działo się tylko dla niej.[…] Jakże wszystko tam było inne, silniejsze, wyrazistsze. Zło okropniejsze, miłość piękniejsza.”

Bardzo podobała mi się surowość i szorstkość tej książki. Bez fantazji, bez słodzenia i bez naiwności. Kasia Bulicz – Kasprzak stworzyła bardzo klimatyczną chociaż daleką od idealizmu powieść. Potrafiłam sobie wyobrazić dylematy targające bohaterami i nigdy nie byłam pewna jak potoczą się ich dalsze losy. Autorka potrafiła mnie co rusz zaskoczyć nowym wątkiem i zwrotami akcji. Co najbardziej niesamowite, od niej samej dowiedziałam się, że opisane zdarzenia są jak najbardziej prawdziwe.

„[…]Paweł przypomniał sobie to, co zwykł mawiać jego dziadek, że są lata krótkie i długie, podobnie różne bywają miesiące, tygodnie i dni.”

Chłopak ze wsi i syn milicjanta – jak tak różne postaci miałyby znaleźć wspólny mianownik? W powieści „Pójdę do jedynej” okazuje się to całkiem możliwe, a przyjaźń młodych mężczyzn z różnych krańców społecznych jest dowodem, że schematy są po to, by je łamać. Perypetie Pawła i Karola pozwalają bliżej poznać realia życia „w kamaszach” za czasów komunistów, partii i „czerwonych przyjaciół”. Świetne tło historyczne jest nie tylko pretekstem do opowiedzenia historii o dwójce przyjaciół, ale jest opowieścią samą w sobie. Barwną, momentami przaśną i przywołującą mieszankę słodko-gorzkich wspomnień.

„Możesz człowieka znać całe życie, a nie poznać go wcale, a możesz znać kogoś chwilę i wiedzieć, jaki jest naprawdę.”

„Pójdę do jedynej” przekonało mnie do siebie stylem, tematem, realizmem. Dzięki tej książce poznałam kolejną polską autorkę, której pióro polubiłam i z pewnością sięgnę po inne jej pozycje. Żałuję tylko jednego. Że tak późno po tę powieść sięgnęłam!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Tagged with: , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*