404 (95). „Uśpione królowe” Hanna Greń

404 (95). „Uśpione królowe” Hanna Greń

Wydawnictwo Replika

44 stron,oprawa miękka

2017

Cykl: Wiślański cykl, tom 1

„Twarz kobiety zdobił wymyślny makijaż. Obcisłe spodnie rurki i falbaniasta, króciutka bluzeczka z dekoltem <<na dwanaście osób>>, odsłaniająca wałek tłuszczu nad paskiem spodni, nie były w stanie odjąć jej lat.”

Swoją przygodę z twórczością Hanny Greń rozpoczęłam od cyklu „Polowanie na Pliszkę”. Dzięki temu poznałam autorkę świetnych,mocnych obyczajówek, która do swoich powieści umiejętnie wplata wątki kryminalne oraz gorący romans. Tym razem porcja kryminału była większa, alenie zabrakło ciekawego tła społecznego, rozterek miłosnych i ważkich wątków obyczajowych. „Uśpione królowe” zdecydowanie mi zasmakowały i pobudziły apetyt na kolejne tomy.

” — A ty co, nie umiesz wysłać-maila ze wsteczną datą? –Komendant Czyż był zdegustowany.

— Oczywiście, że umiem!

— To na co czekasz? Spadaj do siebie i wysyłaj.”

Bohaterowie powieści Hanny Greń — nadkomisarz Konrad Procner i komisarz Marcin Cieślar — to faceci z krwi i kości. Tacy szorstcy, a jednocześnie rozgrzewający niczym lawa.Moim faworytem jest naznaczony blizną Konrad, który morduje swoich rozmówców wzrokiem, ma uroczy styl przekręcania szyku zdań i tak naprawdę jest wrazliwym i honorowym mężczyzną. Wątki romansowe są w „Uśpionych królowych” bardzo wyraźne i odgrywają istotną rolę w fabule. Moim zdaniem ta powieść przypomina twórczość Nory Roberts, w której połączenie kryminału z romansem oraz zrównanie kilku par postaci do miana bohaterów pierwszoplanowych jest cechą charakterystyczną.

„– Pamiętam — rzekła Petra w zadumie — jak w szkole starsza koleżanka zapewniała nas, że na nowiu nie można zajść w ciążę. Teraz myślę, że ona nas chyba okłamała…”

Moją ulubioną postacią jest Petra — bohaterka niezwykła, nieco filmowo-fantastyczna. Jej umiejętności kojarzą mi się z nadzwyczajnymi zdolnościami serialowych pomocników amerykańskiej policji,np. w Mentaliście czy we Wzorze. Przywiązanie (a właściwie natręctwo) Petry do poprawnego wysławiania i jej czepianie się słówek jest też świetnym akcentem humorystycznym, który dodaje tej powieści dodatkowego kolorytu i sprawia, że całość jest absolutnie niebanalna. Jestem ogromnie ciekawa, jak umiejętności Petry zostaną wykorzystane w kolejnych częściach i już nie mogę się doczekać lektury dalszych przygód wiślańskich bohaterów.

„– Użyłeś sformułowania overkill. Co to znaczy?

— W tym znaczeniu nadzabijanie, alepo polsku brzmi idiotyczznie, dlatego używa się angielskiego terminu. Oznacza przesade w zastosowanych środkach.”

Żebyście nie sądzili, że „Uśpione królowe” to taka lekka, romansowo-policyjna historyjka, muszę Was ostrzec. To opowieść o seryjnym mordercy, który pastwi się nad swoimi ofiarami i torturuje je, czerpiąc chora przyjemność z ich cierpienia. Kim jest ten psychopata? Czy ma coś wspólnego z przeszłością bohaterów? Co sprawiło, że stał się takim potworem? I czy duet super męskich policjantów rozwiąże te tajemnice i schwyta zbrodniarza, zanim ten dopadnie kolejną ofiarę? Tego musicie już dowiedzieć sięsami podczasslektury. Ja napiszę tylko, że dla mnie intryga kryminalna była na równie wysokim poziomie co zaskakującezwroty akcji oraz świetne tło obyczajowe i czysto ludzkie relacje.

Książka ukazała się nakładem

Tagged with: , , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*