496(24).”Pod naszym niebem” Sylwia Kubik

496(24).Pod naszym niebem” Sylwia Kubik

Wydawnictwo eSPe

382 strony, oprawa miękka

Cykl o Brzozówce, Tom 1

2019

Pachniało ziemią, świeżo skoszoną trawą oraz słońcem. Kwitnące drzewa wyglądały wręcz baśniowo. Uwielbiała patrzeć na swój prywatny kawałek raju.

Wieś sielska, anielska, pełna spokoju i miłości. Czy jednak na pewno? W każdym raju kryją się jakieś węże… Sylwia Kubik stworzyła piękną powieść, która jest niczym gorąca szarlotka. Rozgrzewa, smakuje wybornie, ale nie jest zbyt słodka ani lukrowana. „Pod naszym niebem” to taki plaster na obolałą duszę i kubek herbaty dla spragnionego. Ale także cudowna opowieść o przyjaźni, zaufaniu i wierze. Bohaterki (i bohaterowie) tej książki napotykają na swojej drodze mniejsze i większe trudności, ale nie załamują rąk i nie lamentują. I mimo bardzo różnych charakterów podejmują odważne decyzje. A życie w urokliwej Brzozówce jest prawdziwe – pełne wyzwań, smutków i radości.

Z miłością spoglądała na swój mały cud. Każdego dnia dziękowała Bogu, że udało się uratować jej córeczkę.

Nieco wahałam się przed sięgnięciem po tę książkę, ponieważ mam zupełnie inny światopogląd niż autorka. Daleko mi do tak gorliwej wiary w Boga i jego nieomylność. A tutaj wiara przebija się na każdym kroku… Ale, co dla mnie ogromnie istotne, autorka nie epatuje nią nachalnie, nie narzuca swoich opinii. Po prostu widać, że dla niej, jak i dla jej bohaterów jest to element codziennego życia. Tak po prostu. Dlatego losy postaci z powieści wydały mi się tak prawdziwe i naturalne, a opowiedziana przez Sylwię Kubik historia wciągnęła mnie w swoje ciepłe objęcia.

Dziś w menu znalazły się jajecznica z koperkiem i natką pietruszki oraz koktajl z młodej pokrzywy, jabłek i bananów.

Nie polecam czytania tej książki na głodnego, bo będzie Wam grozić ślinotok. Już wcześniej nawiązywałam do kulinarnych metafor, ale faktycznie w powieści Sylwii Kubik jedzenie odgrywa dużą rolę. Służy nie tylko zaspokajaniu głodu, ale też zacieśnia więzi rodzinne, pozwala okazać uczucia i jest elementem celebrującym mniejsze i większe uroczystości. Zresztą autorka ma w planach książkę kucharską inspirowaną przepisami z cyklu o mieszkańcach Brzozówki, co już samo przez się mówi, jak ważne jest dobre jedzenie. Ale posiłki to przede wszystkim integralna część rodzinnych spotkań. Sylwia Kubik bardzo realistycznie pokazuje relacje rodzinne, przyjacielskie i sąsiedzkie. Drobne zatargi, poważne dramaty oraz niezwykłą współpracę. A w tle śniadania, przetwory i rodzinne grille 😉

Teściowa wzięła stołek i usiadła na werandzie przy oknie kuchennym. Co rusz czujnie zaglądała przez okno do kuchni, obserwując wnuczkę i synową, której wszystko zaczęło lecieć z rąk. Dominika zamilkła. Miła atmosfera się ulotniła, a przyjemność stała się udręką.

W powieści „Pod naszym niebem” znalazłam to, czego szukam w dobrych książkach: prawdziwe życie. Może nie takie z „mojego podwórka”, ale jednak i tutaj nie brakuje prawdziwych emocji. Jest miłość w różnych odcieniach, jest babska przyjaźń, ale są też smutne i trudne wątki, jak w życiu. No i jest paskudna teściowa, której postać skutecznie podnosiła mi ciśnienie i przerywała sielskie, wiejskie obrazki. Zdarzyło mi się „kłócić” z bohaterami, nie do wszystkich zapałałam sympatią, ale to pokazuje, że uznałam je za żywe osoby. Czyli egzamin z realizmu Sylwia Kubik zalicza na szóstkę. Podobnie jak ten z wrażliwości i umiejętności przekazania dobrych wartości,bez nachalnego narzucania i moralizowania. Jeśli szukacie powieści, która będzie ciepłą pierzyną i miską gorącej zupy, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. „Pod naszym niebem” wciągnęło mnie w swoje objęcia i mocno przytuliło…

Książka ukazała się nakładem

Wydawnictwo eSPe - Home | Facebook

Tagged with: , , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*