270 (84). „Dziewczyna z Brooklynu” Guillaume Musso

270 (84). „Dziewczyna z Brooklynu” Guillaume Musso
Wydawnictwo Albatros
368 stron, oprawa miękka
2017


„Wszystko to stało się z mojej winy. Przypierając Annę do muru, zmusiłem ją do wyjawienia czegoś, co powinno pozostać tajemnicą. Niechcący otworzyłem puszkę Pandory, wypuściłem złe duchy przeszłości i rozpętało się piekło.”

 Ta powieść jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością znanego francuskiego pisarza. Nigdy dotąd nie miałam okazji czytania jego książek, a słyszałam wiele pozytywnych opinii. Więc mając okazję, nie mogłam jej przegapić. Nie jestem pewna, czy otrzymałam do końca to, czego oczekiwałam. Ciężko mi jednak powiedzieć czego oczekiwałam… Z pewnością dałam się zaskoczyć tej historii i po początkowej niepewności z niecierpliwością przewracałam kolejne strony, by poznać dalsze losy bohaterów.

Główną postacią i częściowo narratorem jest Raphael, poczytny pisarz, który już za kilka tygodni ma się ożenić z Anną. Dziewczyna wydaje się być spełnieniem jego marzeń. Ciepła, troskliwa i opiekuńcza, także dla synka Raphaela. Jednak wciąż nie chce ujawnić narzeczonemu tajemnicy swojej przeszłości. Czy to, kim kiedyś byliśmy, ma wpływ na to, kim jesteśmy teraz? Naciskana dziewczyna pokazuje w końcu fragment swojego sekretu, a przerażony mężczyzna ucieka od niej. Gdy po ochłonięciu wraca po wyjaśnienia okazuje się, że Anna zniknęła. Teraz poszukiwanie nie kończy się na znalezieniu kobiety, ale na wyjaśnieniu szokującej tajemnicy sprzed wielu lat.

„– Dlaczego robisz uniki za każdym razem, gdy pytam cię o twoją przeszłość?– Bo z definicji wynika, że przeszłość to coś, co minęło. Nie można jej zmienić.”

Z pomocą przyjaciela – emerytowanego policjanta, Raphael zagłębia się w zagadki przeszłości Anny, by wyjaśnić jej zniknięcie. Czy dziewczyna faktycznie ma coś wspólnego z makabryczną zbrodnią sprzed lat? Czy jest ofiarą, czy współwinną? Dlaczego ukrywa swoją prawdziwą tożsamość? Tajemnice się mnożą z każdą chwilą. Gdy już coś zaczyna pasować do układanki, nagle pojawia się całkiem nowy wątek, który rzuca nowe światło na całą historię. 

„Jako pisarz przeobrażałem się w różne postaci, niczym tajny agent doświadczałem rożnych rodzajów ludzkiej egzystencji. Ale żyłem per procura, zapominając o jedynym wyjątkowym życiu, które istniało naprawdę, czyli o moim własnym.”

Czy literackie doświadczenie Raphaela, który napisał wiele bestsellerowych powieści kryminalnych pomoże mu w odnalezieniu ukochanej? Czy po poznaniu  wstrząsających faktów z jej przeszłości wciąż będzie czuł do niej to samo? Ta książka z jednej strony jest kryminałem, czy wręcz thrillerem, z drugiej porusza wiele psychologicznych motywów takich jak zaufanie, napiętnowanie ofiary, ucieczka przed odpowiedzialnością. Czy miłość oznacza ślepą ufność? Czy na wybaczenie trzeba zasłużyć? Jak cienka jest granica między kłamstwem a niedopowiedzeniem prawdy? Ta książka zmusza do myślenia i wartościowania pewnych spraw. Pomyślcie, czego oczekujecie od swojego partnera? Dlaczego z nim/ z nią jesteście? Jak zareagowalibyście w krytycznej sytuacji? Ta powieść rozkłada na czynniki pierwsze zbrodnię i ludzi z nią związanych. Udowadnia, że drobne elementy, z pozoru nieistotne, składają się w skomplikowaną całość, w której każdy fragment oddziałuje na pozostałe.

„I może potem on będzie mnie jeszcze kochał, ale już nie tak jak przedtem. W jego miłości będzie więcej współczucia, więcej litości. A ja tego nie chcę. Nie chcę być w oczach innych tą ofiarą.”

Guillaume Musso zaintrygował mnie i porwał w nurt niezwykłej historii. „Dziewczyna z Brooklynu” to zapis dosłownie kilku dni. W związku z tym akcja jest naładowana szczegółami. Na dodatek została opisana z dwóch punktów widzenia. Pierwszoosobowo  przez Raphaela oraz trzecioosobowo przez jego przyjaciela – byłego policjanta Caradeca. Dodatkowo w książkę wplecione są fragmenty retrospektywne, w których poznajemy zaskakujące fakty z przeszłości, całkowicie zmieniające współczesne ustalenia. Chyba właśnie zaskoczenie najczęściej towarzyszyło mi w czasie lektury. Nie mogłam uwierzyć jak wiele wątków zdołał pomieścić autor w tej powieści. Nie wiem, czy „Dziewczyna…” pochłonęła mnie całkowicie. To chyba za dużo powiedziane. Na pewno dałam się ponieść tej historii i wartkiej akcji a zaskakujące zakończenie stanowiło wisienkę na torcie. Z pewnością sięgnę po inne książki tego autora, by mieć szerszy osąd jego twórczości.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Tagged with: , , , , , ,

0 comments

  • Kasia i książki

    Ta książka leży u mnie i spogląda tęsknym okiem na mnie. Czeka na swoją kolej, ale czuję że niebawem ona przyjdzie. Ciekawa recenzja 🙂

    Pozdrawiam
    Kasiaiksiazki.blogspot.com

    Reply to Kasia i książki
  • Zakątek czytelniczy

    Cenię Musso za jego fenomenalną umiejętność łączenia pewnej baśniowości ze współczesną rzeczywistością. Nie spodziewałam się, że Dziewczyna z Brooklynu będzie takim "przyziemnym" jak na niego thrillerem, ale nie zmienia to faktu, że z pewnością sięgnę i po tę pozycję 🙂
    Malwina

    Reply to Zakątek czytelniczy
  • Przeczytanki Dorota Lińska-Złoch

    No właśnie wielokrotnie czytałam o tej baśniowości i magii, a tutaj tego nie wyłapałam.. A poleciłabyś mi coś jego takiego naj naj?

    Reply to Przeczytanki Dorota Lińska-Złoch
  • Zakątek czytelniczy

    Moje naj naj to "Będziesz tam?". Bardzo mnie poruszyła, polecam bardzo.

    Reply to Zakątek czytelniczy

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*