360 (51). „Płatki wspomnień” Augusta Docher – PRZEDPREMIEROWO!

360 (51). „Płatki wspomnień” Augusta Docher

Wydawnictwo Novae Res

555 stron, oprawa miękka

2018

„- Pięć powinności posłuszeństwa. Mam wymienić?

– Wymieniaj.

– Powinność syna wobec ojca, poddanego wobec władcy, w tym pracownika wobec pracodawcy, żony wobec męża, młodszego brata wobec starszego i przyjaciół wobec siebie wzajemnie.”

Jeśli czytaliście „Anatomię uległości” Augusty Docher, możecie pamiętać Liu – „podopieczną” dominy. Tym razem z epizodu trafiła do głównej roli i to jej poświęcona jest najnowsza książka tej autorki. W tym momencie chciałabym napisać coś więcej o gatunku, do jakiego zaliczają się „Płatki wspomnień”, ale ciężko mi go zdefiniować. Chyba najbliżej mu do dark erotyku, chociaż nie ma tu miłości między ofiarą i oprawcą. Ale jest bohaterka uległa do granic możliwości, która została wychowana według zasad posłuszeństwa i jej kolejne losy również prowadziły ją na drogę bezwzględnego, ślepego oddania. Czy jej charakter pozwoli na związek z kimś, kto oddaje jej szacunek, a nie wymaga jedynie milczącej zgody na wszystko?

„- Przy mnie możesz płakać – mówi po chwili. – Płakać, kiedy chcesz i ile chcesz. Możesz się mazgaić, chlipać w mój tors, zmoczyć moją koszulę i wytrzeć w nią nos. Możesz być słaba i to okazywać, rozumiesz?”

Muszę przyznać, że podczas lektury targały mną sprzeczne emocje. Z jednej strony czasem było mi żal naiwnej Liu, z drugiej wkurzałam się na jej poddańczą postawę. Dlatego wielkim atutem jest pokazanie przyczyn takiego, a nie innego zachowania dziewczyny – jej korzeni, filozofii, którą wyznaje oraz wydarzeń, które ją ukształtowały. Obawiałam się nieco wpadnięcia w szablon Grey’a: Bogaty i wpływowy bawidamek i naiwna, niedoświadczona szara myszka. Jednak autorka zdecydowanie wyszła poza standardowe ramy i stworzyła coś, czego do tej pory nie znałam. Mieszanka nieco ckliwego romansu, mocnej erotyki oraz wątku thrillerowego okazała się niezwykłym doznaniem czytelniczym. Bywały momenty, które mną wstrząsały, a nawet wręcz brzydziły. Z pewnością nie można tej powieści uznać za lekkie czytadło. Można ją oczywiście traktować jako literaturę rozrywkową, ale myślę, że spodoba się też czytelnikom bardziej wymagającym, ze względu na ogrom wiedzy i mało znanych detali i ciekawych elementów w niej opisanych.

„Nasze wspomnienia są jak płatki kwiatów. Czasami spadają na ziemię, rozkładają się w niej i znikają, dając pożywkę nowym roślinom. Niektóre porywa wiatr, unosi ze sobą, a płatki wirują wokół naszej głowy, potem się oddalają, coraz bardziej i bardziej, aż w końcu odlatują tak daleko, że już ich nie widzimy. Są też takie, które wkładamy między kartki książki, i choć tracą swój kolor i zapach, zawsze możemy ich dotknąć. Są namacalne, ale martwe. Nie takie piękne jak za życia.”

Augusta Docher tą książką udowadnia, że jest wszechstronnie uzdolniona. Pod tym pseudonimem, oprócz wspominanej „Anatomii uległości” wydała również cykl młodzieżowej fantastyki „Wędrowcy”, romans „Kryształowe serca” oraz dwie powieści z nurtu young adult  natomiast jako Beata Majewska pisze powieści obyczajowe dla kobiet. „Płatki wspomnień” to z pewnością jedna z bardziej kontrowersyjnych książek, jakie miałam w ręku. Porusza tematy takie jak BDSM, homoseksualizm czy skaryfikacje. Przybliża też w pewien sposób styl życia i mentalność osób pochodzenia azjatyckiego. Poza tymi twardymi elementami nie brakuje w niej również ciepła, czułości i serdeczności, a nawet humoru. A niezawodny warsztat oraz styl autorki sprawiają, że lektura tego „grubaska” wciąga i strony umykają przed oczami jak szalone…

Ta książka jest… specyficzna. Niektórych może przerazić, zbulwersować, wstrząsnąć. Ale z pewnością wiele osób zafascynuje. Jej inność może być jednocześnie przeszkodą i atutem. Dla mnie przygoda z „Płatkami wspomnień” okazała się niezwykłym przeżyciem i zaskoczeniem. Jestem ciekawa, jak ją odbierzecie i czy bardziej będzie Wam odpowiadać płaszczyzna romansowo-erotyczna, socjologiczno-psychologiczna, czy może elementy thrillera.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Tagged with: , , , , , ,

2 comments

  • Wioleta Witt

    już nie mogę się jej doczekać

    Reply to Wioleta Witt
  • nerola

    Taka książka na skraju… albo sie spodoba albo nie. Novae res wydaje ciekawych autorów 🙂

    Reply to nerola

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*