395 (86).”Stara Słaboniowa i spiekładuchy” Joanna Łańcucka

395 (86).”Stara Słaboniowa i spiekładuchy” Joanna Łańcucka

Wydawnictwo Oficynka

446 stron, oprawa miękka

2017

„– No i co ty na to, Hendryk, aa? Powiedz co mnie tera czynić z tym spiekładuchem, co pode wsio chodzi, aaa? — zapytała Słaboniowa, ale kawaler ze zdjęcia, godny i uroczysty jak zawsze,nawet okiem nie mrugnął.”

Do przeczytania tej książki zachęcało mnie wiele osób, ale podchodziłam do niej sceptycznie. No bo co to za tytuł? No i ta okładka, przypominająca mitologię. Co mnie może w niej zachwycić? Jak się okazuje powiedzenie o nie ocenianiu książki po okładce ma tutaj doskonałe potwierdzenie. Ta historia jest tak niesamowita i wielowymiarowa, że będę ją polecać na lewo i prawo! Magia, zabobony, ale i prawdziwe życie — miłość, zazdrość, pieniądze czy śmierć. To wszystko przeplata się i czyni tę książkę jedyną w swoim rodzaju.

„Ja ze swoim Józkiem trzydzieści pinć lat dobrze żyję, po un tylko w niedzielę po mszy pije. I jak świniaka ubijem. I jak kartofle sprzedamy, i buraki, i żyto. I jak szwagier przyńdzie, a że mu co dzień po drodze z roboty…”

Stara Słaboniowa to kobieta, która od bardzo dawna żyje na wsi i wiele już widziała. Jest tak zwaną szeptuchą, znachorką, bywa też nazywana wiedźmą. Potrafi dostrzec rzeczy i istoty niewidzialne dla innych – zjawy, duchy, skrzaty, przeróżne istoty i byty, które nie zawsze darzą ludzi ciepłymi uczuciami. Potrafią doprowadzić do obłędu, choroby, a nawet śmierci. Stara Słaboniowa wie jednak jaką bronią można je pokonać i często staje naprzeciw ciemnym mocom by pomóc współmieszkańcom, chociaż nie pałają do niej wielką miłością i nie darzą szacunkiem. Ale jak trwoga to do… Słaboniowej.

” — Kreeeeefff, kreeeefff… — szeptał ktoś wprost do ucha Słaboniowej. — Kref leci, tsza piććć kref, kref dobra, słotka, krfi mi tszszaaa… — I znowu ozwało się długie, przepełnione głodem westchnięcie.”

W książce Joanny Łańcuckiej możemy z bliska, i to dosłownie, poznać wiele niesamowitych „spiekładuchów”, które wyciągnięte są żywcem z mitów, legend i zabobonów. Uważam, że autorka wykonała kawał naprawdę świetnej roboty w ich opisywaniu, a dołączone ilustracje potęguję atmosferę mistyki i niesamowitej wyobraźni. „Stara Słaboniowa i spiekładuchy” to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli dawnych wierzeń, ludowych zwyczajów i folkloru. Chowają się przy niej wszelkie suche opracowania legend. To powieść o życiu, w którym jest miejsce i na magię i na technikę. Ponieważ akcja dzieje się współcześnie, bohaterowie korzystają z aut, telefonów czy telewizorów. Ale oddalając się od natury gubią z oczu dawne zwyczaje oraz poszanowanie dla rodziny i tradycji. Jedynie stara Słaboniowa stoi na straży i kultywuje wiarę w to, co ciężko objąć rozumem.

„Owinięta szczelnie wełnianą chustą i z laską leszczynową, którą mocno ściskała w powykrzywianych palcach, wyglądała trochę jak z innego, starego świata, który już dawno przeminął.”

„Stara Słaboniowa i spiekładuchy” łączy w sobie kilka gatunków. To jednocześnie historia pełna fantastycznych stworów, magii i zabobonów, jak i świetna powieść obyczajowa, w której przewijają się ważkie wątki społeczne takie jak zdrada, zawiść, przemoc domowa, okrucieństwo wobec słabszych. To wszystko autorka opisuje ze swadą i humorem, z dużą dawką ironii ale też zaprawia swoje opowieści smutkiem i goryczą. Całość jest idealnie zbilansowana i zaskakująca jednocześnie. Mamy tu elementy grozy, erotyki, analizy socjologicznej oraz niesamowitą opowieść o kobiecie, która nie wybrała samodzielnie ścieżki, jaką przyszło jej podążać, ale wie, że pewnych rzeczy dokonać może tylko ona.

Jestem ciekawa, czy polubcie Słaboniową tak jak ja. Za humor, za umiejętności, za zmysł obserwacji i za doświadczenie, którego nabierała przez wiele lat. A książka z pewnością przeniesie Was w świat diabłów, strzygoni, kikimor i innych „spiekładuchów”. Mnie zachwyciło w niej wszystko – pomysł, akcja, styl i język, oraz niebanalność całości.

Książka ukazała się nakładem

Tagged with: , , , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*