396 (87).”Nadzieje Olgi” Aneta Krasińska – PATRONAT! PRZEDPREMIEROWO!

396 (87).”Nadzieje Olgi” Aneta Krasińska

Wydawnictwo Replika

228 stron, oprawa miękka

2018

Cykl: Małe tęsknoty, Tom 3

„Uderzała głową w mur, którego solidna konstrukcja nawet nie drgnęła. Zamiast rozkwitać, Olga gasła, tracąc wewnętrzny blask.”

Aneta Krasińska jest mistrzynią manipulowania emocjami czytelnika. Potrafi tak umiejętnie prowadzić swoją historię, że drżymy z niepewności, czujemy wzruszenie i rozkwitająca w sercu tytułową nadzieję. Balans pomiędzy strachem a siłą, potrzebną do jego pokonania jest trudny do wyważenia, czego doświadczają wykreowane przez autorkę bohaterki. Z niesamowitym napięciem czekałam na trzeci tom cyklu „Małe tęsknoty” i z dumą podjęłam się patronatu i rekomendacji, która trafiła na okładkę. Uważam, że „Nadzieje Olgi” są idealnym zwieńczeniem serii, w której możemy poznać cienie i blaski kobiecego losu.

„Ciemność ukoiła nerwy. Cisza grała przejmującą muzykę, która wprawiała w drżenie jej ciało. Trwała.”

Olga została wprowadzona do cyklu w drugim tomie „Małych tęsknot”, ale dopiero w trzecim została dopuszczona w pełni do głosu. Dzięki temu miałam okazję poznać kobietę, która utkwiła w związku bez przyszłości, od lat oszukując się, że tak musi być. Dopiero śmierć ciotki stała się katalizatorem zmian w jej życiu. Jednak nie jest łatwo odnaleźć w sobie siłę do zmian i uwierzyć w siebie, jeśli przez tyle czasu tkwiło się w toksycznej relacji.

„Dlaczego u siebie nie dostrzegamy sygnałów alarmowych, a kiedy inni nam o nich mówią,nie dajemy im wiary? To tylko naiwność, czy już głupota?”

Aneta Krasińska nie oszczędza swoich bohaterek i każdej funduje nielekkie doświadczenia. Zarówno Kalina, która posiadanie dziecka doprowadziła do obsesji, zamknięta w swoim bolesnym świecie nastolatka Lena, jej zapracowana opiekunka, czy tytułowa Olga – wszystkie docierają w pewnym momencie do swoich granicznych punktów, za którymi czeka nowe, nieznane życie. Czy zaufają nadziei i przekroczą te granice? Czy jednak na zawsze utkną w „tu i teraz”? Wypadek połączył je niewidzialną nicią sprawiając, że wzajemnie oddziałują na siebie i tworzą nowe,wspólne rozdziały w dalszym życiu. Jednak każda z nich ma do podjęcia ważkie decyzje, które zaważą na losie zarówno jej, jak i jej towarzyszek. Czy wybiorą to, co właściwe?

” — Nie ma nierealnych marzeń, jeśli bardzo ich pragniemy, a ponadto robimy wszystko, by pomóc w ich realizacji.”

Przez trzy tomy zżyłam się z bohaterkami „Małych tęsknot”, płakałam nad ich losem, drżałam z niepewności, czułam ich ból i rozgoryczenie. Czasem miałam ochotę na którąś nakrzyczeć lub potrząsnąć porządnie, żeby obudziła się ze swojego stuporu. Widziałam w nich odbicie swoich marzeń,pragnień i nadziei. Kibicowałam Kalinie, nie mogłam się pogodzić z tym, co spotkało Elżbietę a cierpienie Leny odbierałam bardzo silnie, bo jestem matką i nie wyobrażam sobie co przeszła ta wrażliwa nastolatka. Atutem „Nadziei Olgi” i poprzednich tomów jest głęboki autentyzm opisanych w nich historii. Te kobiety mogą żyć obok nas: jako sąsiadki, koleżanki z pracy, nasze córki czy siostry.

Aneta Krasińska ma niezwykły talent do łączenia realizmu z poetyką. W jej powieściach widać ogromną wrażliwość i dbałość o piękno i estetykę języka. To artystka, która słowami maluje emocje i komponuje opowieści odmieniające życie. Jestem dumna, że miałam okazję ją poznać i że mogę Wam polecić jej najnowszą książkę. Jeśli szukacie niebanalnych historii, które poruszają tematy trudne i bolesne, ale niosą w sobie ładunek ciepła i nadziei, to cykl „Małe tęsknoty” będzie dla Was idealny. „Nadzieje Olgi” są klamrą, która doskonale go spina i stanowi właściwe, satysfakcjonujące mnie zakończenie.

Książka ukazała się nakładem

Tagged with: , , , , ,

4 comments

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*