420 (15) „(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie” Natasza Socha

420 (15) „(Nie)miłość” Natasza Socha

Wydawnictwo Edipresse

302 strony,oprawa miękka

Cykl: Nie, Tom 1

Audiobook: Storytel, lektor: Aleksandra Justa

[…]wszyscy wiedzą, że w dniu ślubu można obiecać dosłownie wszystko. Nawet, że zje się żywego skorpiona, skoczy w przerębel za ukochaną albo będzie się jej przynosić brązowe pieczarki, jeśli akurat ich zapragnie. Życie weryfikuje te obietnice już następnego dnia. A z czasem nikt o nich nie pamięta.

Uwielbiam prozę Nataszy Sochy. Jest życiowa, ironiczna i taka… szorstka. Autorka nie zawija gówienka w sreberko i nie wciska kitu, że to czekolada. Pisze o błędach, zdradach, ludzkiej pazerności, złości, histerii. Tym razem na warsztat wzięła małżeństwo – wypalone po latach uczucie, związek „bo jest dziecko” i szukanie pociechy w cudzych ramionach… Zdawałoby się, że to kolejna typowa, wręcz banalna historia. A tu nagle BUM. Dosłownie. Bohaterka  powieści „(Nie)miłość” w wyniku wypadku samochodowego ląduje na wózku inwalidzkim i staje się przymusowo zależna od męża, z którym planowała się rozwieść. Przewrotny los, przypadek? To dramatyczne zdarzenie i jego konsekwencje sprawiają, że Cecylia i Wiktor na nowo uczą się samych siebie, dojrzewają do zmian i spoglądają na swoje małżeństwo z zupełnie nowej perspektywy.

To niesamowite, jak bardzo człowiek wstydzi się swojej ułomności. Zupełnie jakby był nagi albo oblany fekaliami. A przecież tylko jest unieruchomiony i stara się być niewidoczny dla otoczenia.

Natasza Socha w swojej powieści porusza kilka ważnych tematów. Od miłości i niemiłości małżeńskiej zaczynając, przez kryzys wieku średniego, po wyzwania stawiane przed osobami niepełnosprawnymi oraz różnorodne, w tym niekonwencjonalne metody leczenia. Bardzo spodobało mi się opisanie trudności, jakich doświadcza na codzień osoba poruszająca się na wózku. Niedostępne szafki, niemożliwość samodzielnego umycia, posprzątania po sobie, wąskie przejścia, problemy podczas podróżowania. Ta niesamodzielność staje się główną przyczyną, dla której Cecylia odsuwa w czasie postanowienie o rozwodzie. Mimo świadomości niewierności męża bilans zysków i strat wypada na korzyść małżeństwa. Bo trzeba zająć się domem, odwieźć córke do szkoły, pomóc przy higienie. Lepszy wiarołomny mąż, niż obca osoba albo widmo bezradności.

Ciągle go strofowała,poprawiała, ciągle miała pretensje, do których doklejała kolejne. Aż w końcu przyszeddł taki moment, w którym nagle zamilkła.[…] To było dość dziwne, ale też wygodne. Dom ucichł, pretensje wyparowały, każde z nich zajęło się sobą.

Czym jest tytułowa niemiłość? To uczucie, które zastępuje buzującą na początku związku namiętność. Wpełza po cichu, skrada małymi krokami, by wreszcie całkowicie zawładnąć małżeństwem. Nazywana przyzwyczajeniem, rutyną, ale też stabilizacją i pewnością. Do czasu, gdy coś nie zachwieje mało stabilnymi podstawami. Wtedy pozostaje czekać, aż wszystko runie, albo szukać mocnej zaprawy.

Dużym atutem powieści Nataszy Sochy są fragmety „ornitologiczne”. Te wstawki, nawiązujące do zawodu głównej bohaterki, są ciekawą ilustracją do tekstu powieści. Zwyczaje, czy wygląd przeróżnych gatunków ptaków idealnie odzwierciedlają perypetie Wiktora i Cecylii. Ten element z pewnością wyróżnia „(Nie)miłość” na tle innych obyczajówek i dodaje jej oryginalości. Mnie osobiście ta książka poruszyła, wzruszyła i zmusiła do myślenia. To taki rodzaj historii, która przy czytaniu uwiera, podgryza i szczypie. I pozostaje w myślach na dłużej, niż do zamknięcia książki na ostatniej stronie.

Książka ukazała się nakładem

Tagged with: , , , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*