476 (4). „Syn pszczelarza” Kelly Irvin

476 (4). „Syn pszczelarza” Kelly Irvin

Tł. Magdalena Moltzan-Małkowska

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

374 stron, oprawa miękka

2020

Cykl: W krainie amiszów, tom 1

Amisze przykładają się do pracy bardziej niż większość ludzi, ale to jeszcze nic w porównaniu z pszczołami, które dosłownie zaharowują się na śmierć[…].

Ci, którzy znają mój gust czytelniczy, wiedzą, że nie lubię sięgać po ckliwe romanse, a ta powieść z początku mogłaby się taką zdawać. Jednak pierwsze wrażenie, jak często bywa, jest mylne, ponieważ „Syn pszczelarza” to romantyczna, ale przede wszystkim piękna i pełna trudów życia historia. Główną bohaterką, wbrew tytułowi, jest Deborah – młoda dziewczyna, która wraz z matką i młodszym rodzeństwem przenosi się w mało gościnne w swym upale miasteczko w Teksasie. Należąca do społeczności amiszów rodzina musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości, dostosować do zasad panujących w tym miejscu i odkryć, jakie ścieżki przygotował im Pan. Na drodze pięknej i pracowitej dziewczyny staje chłopak, którego los potraktował okrutnie, odbierając matkę i trwale oszpecając. Czy „Piękna i Bestia” w wersji opowieści o amerykańskich amiszach trąci nudą i naiwnością? Absolutnie nie!

Blada,chorobliwie cienka tęcza wisiała ponad drzewami, pasma czerwieni i żółci w otoczce różu i niebieskiego w oddali, za pogorzeliskiem, które wydzielało smród palonej gumy i zmokniętego drewna, za drogą i karłowatymi drzewami pomiędzy.

Kelly Irvin zabrała mnie w podróż w miejsce, w którym króluje upał, ciężka praca i wiara w boski plan. Amisze to szczególna grupa społeczna, która unikając technologii i pokus z nią związanych skupia się na wspólnej pracy, modlitwie i poszukiwaniu dobra w każdej sytuacji. Brzmi to nieco utopijnie i surowo, ale z drugiej strony życie według prostych zasad sprawia, że docenia się małe przyjemności a plony zebrane własnymi rękami smakują po stokroć wspanialej. „Syn pszczelarza” to powieść niesamowicie plastyczna, pełna pobudzających wyobraźnię opisów. Czytając czułam pot ściekający po twarzy, ból stóp na rozgrzanym asfalcie, słony powiew znad oceanu. Słyszałam bzyczenie pszczół a w ustach miałam smak chleba z miodem.

Opowieść o Deborze i jej rodzinie to też opowieść o więzach, odpowiedzialności, miłości i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Ale też o zazdrości, cierpieniu i odrzuceniu. Bo życie nie jest tylko słodkie.

Czyżby Gott od początku tak zaplanował, prowadząc ją dziwną, krętą ścieżką tam, gdzie powinna się znaleźć?

„Syn pszczelarza” to pierwszy tom cyklu o amiszach, wśród których mają znaleźć się powieści z różnych gatunków. Tą można nazwać dosyć klasyczną, współczesną historią, w której główną rolę odgrywają miłość i wiara. Myślę, że trafi do gustu zarówno młodym jak i dojrzałym czytelniczkom, ponieważ porusza problematykę osób w różnym wieku. Jest tutaj świeża, nastoletnia miłość i jej dylematy, ale też rozterki dojrzałej kobiety, odpowiedzialnej za swoje dzieci i tęskniącej za zmarłym mężem. Bo miłość nie zna wieku, nie patrzy na wygląd i nie czeka na oklaski. Za to często wymaga odwagi i determinacji. I zaufania do boskiego planu…

Książka ukazała się nakładem

Tagged with: , , , , ,

3 comments

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*