498(26)”Szkoła wyprzedzania” Joanna Radosz – PATRONAT

498(26).„Szkoła wyprzedzania” Joanna Radosz – PATRONAT

Wydawnictwo IX

538 stron, oprawa miękka

2020

W przeciwieństwie do przeważającej większości społeczeństwa, nigdy nie nazywał Petersburga Pitrem. W krótkim ‚burg kryły się nieopisane pokłady pogardy, jaką żywił wobec rodzinnego miasta.

Rosja, żużel, mafia – czy taka mieszanka jest strawna czytelniczo? Dla mnie była, schrupałam ją ze smakiem mimo sporej wagi 😉 Dymitr to „wyklęty syn” pewnego rosyjskiego oligarchy i prezes klubu żużlowego z Togliatti. Gdy jego ojciec umiera, zostawia mu w spadku kluczyk do tajemniczej skrytki. Co zmieni się w życiu Dymitra, który na dodatek musi rywalizować z klubem żużlowym brata i boryka z wieloma osobistymi dylematami? I co do tego ma młodziutka psycholożka z klubu oraz przybrany syn Dimy?

Od początku wiedział, że ta dziewczyna tu nie pasuje. Nie należała do emocjonalnego, prostego świata żużla, nie ze swoimi okularami, książkami i obliczem, po którym można by jej wiek ocenić na co najwyżej osiemnaście lat, nie na dwadzieścia cztery.

Ponieważ bardzo lubię żużel (dla niewtajemniczonych: wyścigi na motorach 😉 ) to polubiłam również uniwersum stworzone przez Joannę Radosz. Szybkość, presja, walka ze sprzętem i klubowe układy: to bardzo ciekawe móc zajrzeć na zaplecze sportowe. Ale to nie tylko powieść o speedway’u, więc ci, którzy nie znają lub nie lubią tego sportu, nie muszą się bać, że to nie dla nich. Przede wszystkim to opowieść o namiętnościach, nieporozumieniach i stosunkach międzyludzkich. O tym, że rodzina to nie tylko więzy krwi. Joanna Radosz wchodzi głęboko w psychikę swoich postaci, pokazuje ich wzajemne relacje uwarunkowane przeszłością i obecnymi zobowiązaniami. Nie ma tu mowy o stereotypach, płytkich bohaterach czy oklepanych wątkach. Połączenie sportu, miłości i elementów kryminalnych tworzy gorącą i wciągającą mieszankę.

Owych trzech nieprzewidywalnych żużlowców nazywano powszechnie Rzeźnikami z Togliatti bądź Nieświętą Trójcą.

Razem z bohaterami „Szkoły wyprzedzania” trafiamy na trop skomplikowanej afery, w której stawką może być ich życie. Autorka rzuca nimi w różne zakątki pięknej Rosji pokazując nam przy okazji przemycając sporo ciekawych informacji o tym bliskim nam, a jednak mało znanym kraju. Mamy możliwość zajrzenia w historię i współczesność oraz spojrzenia na Rosję oczami jej wielkiej fanki. W całej książce przebija się wielka wiedza i pasja autorki oraz umiejętność pracy ze słowem. Pasjonujące opisy, wartkie dialogi, zaskakujące sceny akcji – nie brakuje tu żadnego elementu ważnego w wybitnej książce. Do tego szczypta romansu i mamy powieść kompletną.

Podeszła do niego, spojrzała w niebieskie oczy, bez strachu i bez psiej wierności.

Perypetie Dymitra, Natalii, Emila i innych bohaterów „Szkoły wyprzedzania” są wciągające, zaskakujące i tworzą w głowie niesamowity film. Czytając odczuwałam emocje szykującego się do debiutu Emila, złościłam się ze śliczną panią psycholog i odczuwałam strach Dymitra o życie. A także czułam zapach spalin z silników motocyklowych i czułam w gardle kurz z toru.

Polecam „Szkołę wyprzedzania” nie tylko fanom sport-fiction, ale także tym czytelnikom, którzy szukają w książkach autentyzmu, emocji i głębokiego wejścia w umysły bohaterów. Odkrywanie zależności, poznawanie różnych grup społecznych, szerokie spojrzenie na wątki przyjaźni, miłości i rodziny – to wszystko znajdziecie pod tą oryginalną i przyciągającą wzrok okładką.

Książka ukazała się nakładem

Wydawnictwo IX – Sklep i strona oficjalna

Tagged with: , , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*