Wywiad z Rafałem Snarskim, bohaterem „Zapomnij, że istniałem” Beaty Majewskiej

Wywiad z Rafałem Snarskim

Czy pamiętacie szkolne zadania, w których musieliście na przykład dopisać inne zakończenie lektury albo przeprowadzić wymyślony wywiad z jednym z bohaterów? Postanowiłam wrócić do tych ćwiczeń polonistycznych i przeprowadziłam wywiad z bohaterem książki Beaty Majewskiej „Zapomnij, że istniałem”. Rafał Snarski to były bokser, który ucieka od swojej mrocznej przeszłości do wioski, gdzie spotyka seksowną panią sołtys. Myślę, że tak mogłaby wyglądać nasza rozmowa, gdyby faktycznie zgodziłby się udzielić kilku odpowiedzi:

Przeczytanki: Dzień dobry panie Rafale, czy zgodzi się pan odpowiedzieć na kilka moich pytań?

Rafał Snarski: Jasne Słoneczko, pytaj i nie mów do mnie pan, bo poczuję się staro 😉 Tylko niektóre odpowiedzi mogą ci się nie spodobać…

P: Czy przyjazd do Milikowa to ucieczka?

RS: Raczej głupia mrzonka, że da się uciec. Nie ma miejsca, w którym można się schować przed przeszłością. Zawsze człowieka dopadnie i dobije do ziemi.

P: Czyli chciałbyś zapomnieć o przeszłości?

RS: Nie, byłbym idiotą. Przeszłość to część mnie. I chociaż wielu rzeczy żałuję, to są też takie wspomnienia, które są po prostu dobre. Mało ich, to prawda, ale chce je mieć. Nie chciałbym zapomnieć, ale może podjąłbym inne decyzje. Może uniknąłbym straty, cierpienia… Ależ melancholijnie się zrobiło. Zapytaj lepiej o coś weselszego.

P: To może o pannę Mleczko? Wasze spotkanie chyba należało do zabawnych momentów?

RS: No z nią bywało wesoło. Paniusia z pipidówy 😀 Ta natrętna laska z początku bardzo mnie drażniła. Lubiłem jej dokuczać. I te jej stroje – wyglądała jak własna ciotka. I tak się zachowywało. Ale okazało się, że pod tymi garsoneczkami i pantoflami ukrywa całkiem nieciotkowate ciałko…

P: Czyli połączył was seks?

RS: No weź mnie teraz za język nie ciągnij i nie rób ze mnie potwora, który czyha na niewinne panienki, żeby im gacie ściągnąć. Jasne, że seks był fajny. Panna cnotka okazała się bardzo ognistą klaczą i ujeżdżanie jej było czystą przyjemnością, to fakt. Tylko, że przy okazji świetnego seksu zadziało się coś więcej. A czy to dobrze? Sam nie wiem.

P: Czyli to, co jest między wami, to coś poważnego?

RS: Poproszę inny zestaw pytań! Hahaha… Życie jest poważne i cholernie popaprane. Ja jestem zdrowo popaprany. Nie wiem, czy wpuszczanie kogoś do swojej przestrzeni i pozwalanie na przekroczenie pewnej granicy, to dobry pomysł. Potem jest płacz i problemy.

P: Twoje problemy? Jaki jest największy?

RS: W tej chwili największym problemem jestem ja. Durny facet, który myślał, że może być szczęśliwy.

P: A nie może? Co stoi na przeszkodzie?

RS: Tego nie mogę powiedzieć. Najlepiej zapomnij, że istniałem…

Zaciekawiłam Was? Rozbawiłam? Zachęciłam do sięgnięcia po książkę? To super! Zostawcie po sobie jakiś znak 😉

Jakiego bohatera literackiego mam teraz przepytać? I o co go zapytać?

Tagged with: , , , ,

3 comments

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*