96. „Zaginięcie” Remigiusz Mróz

96. „Zaginięcie” Remigiusz Mróz

Wydawnictwo Czwarta Strona
512 stron, oprawa miękka
2015

Druga książka Remigiusza Mroza z serii o Joannie Chyłce. O „Kasacji” możecie poczytać TUTAJ.
Czy ja już wspominałam, że ten autor doprowadza mnie do gorączki? Po rewelacjach, jakich dostarczył w „Kasacji” można się było domyślić, że w „Zaginięciu” nie spuści z tonu. Wręcz przeciwnie…


Do akcji ponownie wkracza niezawodny duet Chyłka-Oryński. Ona doświadczona i bezwzględna, on wciąż naiwny i łatwowierny. Razem tworzą bardzo wybuchową mieszankę. Do tego dochodzi jeszcze coraz bardziej gęstniejąca atmosfera między nimi, powodująca wzrost napięcia u czytelników, szczególnie czytelniczek 😉 O tym, że pokochałam bohaterów Mroza, już pisałam ale ponowię moje laurki.
 Joanna ( nie Asia ani Aśka!) to po prostu baba z jajami. Bezczelna, bezkompromisowa, balansująca na granicy prawa i znacznie przekraczająca granice moralności. Wielbicielka Iron Maiden, piwa i mięsa. Twarda kobieta, która wszystko co ma, zawdzięcza wyłącznie sobie…
No i Kordian Oryński, pieszczotliwie zwany Zordonem. Musze przyznać, że w tej części nabrał większej siły charakteru, za co dziękuję autorowi! Po lekturze „Kasacji” miałam co do niego mieszane odczucia, teraz zdecydowanie bardziej go polubiłam. Kobiety wolą niegrzecznych chłopców 😉
„Zaginięcie” to oczywiście kolejna historia prawniczej batalii, prowadzonej przez prawników kancelarii Żelazny i McVay. Tym razem ich zadaniem jest obrona rodziców Nikoli, podejrzanych o udział w jej zniknięciu a być może nawet śmierci.. Mróz nie byłby sobą, gdyby nie wprowadzał do akcji wciąż nowych motywów, odwracających akcję o 180 stopni. Gdy już już się domyślasz, nagle spada wielkie bum i zbierasz szczękę z podłogi.
Uwielbiam szczery i ironiczny styl, który ze zwykłego kryminału uczynił majstersztyk. Nie dość, że sama zagadka trzyma w napięciu od początku do końca, to również przygody, jakich doświadczają po drodze bohaterowie sprawiają, że na przemian się śmiałam, bałam i szeroko otwierała oczy ze zdziwienia. No i nie zliczę momentów, gdy chciałam krzyczeć do książki : „pocałujcie się wreszcie!” 😉
No i zakończenie..Oj mój drogi Remigiuszu! Mam nadzieję, że masz coś na swoje usprawiedliwienie i że trzecia część „chyłkowej” serii zaraz do mnie trafi! 😉
A „Zaginięcie” czytałam oczywiście zautografowane 😉 Targi w Krakowie znacznie oczyściły moją kieszeń, za to napełniły umysł 😉

Tagged with: , , ,

0 comments

  • cyrysia

    Książka już za mną i bardzo mi się podobała.

    Reply to cyrysia
  • Anonimowy

    Bardzo zachęcający opis książki – może wreszcie skuszę się na owego Mroza, który chodzi już za mną od dłuższego czasu. Ironiczny kryminał trzymający w napięciu – czy może być coś smaczniejszego? 😉 Pozdrawiam z pobliskiej biblioteki 😉

    Reply to Anonimowy

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*