412(7). „Ciosy słonia” Bożena Mazalik

412(7). „Ciosy słonia” Bożena Mazalik

Wydawnictwo Zysk i Ska

578 stron,oprawa miękka

2017

„Z gęstego błota wystawała ludzka dłoń. Biała ręka, która wyglądała, jakby topiący się człowiek wzywał ratunku.”

Ta książka nie jest dla mnie klasyczną powieścią,mimo że spełnia wszelkieku temu warunki. Według mnie to bardziej gotowy scenariusz filmu sensacyjnego. Dzieje się tu dużo, bardzo dużo. Dla mnie momentami zbyt dużo i zbyt chaotycznie. Stąd moja „filmowa” sugestia, ponieważ wolałabym tę historię obejrzeć na dużym czy nawet małym ekranie niż czytać. Z powodu nagłych przeskoków akcji i narracji z kilku a nawet chyba kilkunastu punktów widzenia miałam trudności ze śledzeniem wszystkich wątków. Mimo tych problemów, afrykańska przygoda wciągnęła mnie i rozłożyła na łopatki brutalnością i zapachem strachu…

„Nie rozumiem waszego języka, nie rozumiem nawet mowy waszych ciał ani tańców, rozumiem tylko muzykę.[…] Nawet twoje niebo jest mi obce. Ale kocham je i kocham Afrykę,mimo że jest okrutna.”

Afryka z książki Bożeny Mazalik w niczym nie przypomina sielskich obrazków z pocztówek, na których dostojnie kroczą długonogie żyrafy i pasiaste zebry. Czekoladowe twarze z bajek  i rymowanek możecie pożegnać razem z marzeniami o luksusowych rajdach safari. Ta Afryka to okrutne polowania, policjanci lekceważący akty przemocy wobec białych. To samotność, wyobcowanie, strach o dobytek, życie, niepewność jutra. Autorka nie demonizuje tubylców ale też nie wygładza ich charakterów, ukształtowanych przez brutalną codzienność i wpływy cudzoziemców. Poza sensacyjną otoczką „Ciosy słonia” to niezwykła podróż do miejsc nam nieznanych, na kontynent kojarzący mi się głównie z powieścią „W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza. Jednak nie jest to absolutnie niosąca pokrzepienie opowieś ćo dzielnym Stasiu, naiwnej Nel i prostaczku Kalim…

„Czuła,jak adrenalina zaczyna krążyć jej w żyłach, jak je ożywia, szczegóły otoczenia stają się wyrazistsze, słuch czulszy, czas biegnie wolniej, dokładniej. Wpadała w rytm łowcy, zaskoczona, że tak łatwo jej to przychodzi[…].”

„Ciosy słonia” to w pełni tego słowa powieść sensacyjna, która swoją wartką akcją, jak już wspominałam, zbliża się do scenariusza filmowego. Bohaterami są zarówno mężczyźni jak i kobiety — silne, zdeterminowane postaci, różniące się cechami charakteru, wyglądem, przeszłością. Związane częściowo rodzinnymi koneksjami, zawodową ścieżką, sympatiami. Wyprawa na Czarny Ląd weryfikuje ich poglądy, uświadamia popełnione błędy i otwiera na nowe możliwości. Ale przede wszystkim stawia przed śmiertelnie niebezpiecznymi wyzwaniami, bez gwarancji szczęśliwego zakończenia.

„Opanował obserwację samego siebie, co przyszło mu z łatwością, gdyż i tak czuł się,jakby stał obok. Jego ciało i umysł były wypożyczonymi kostiumami[…]”

Bożena Mazalik w swojej książce umieściła wątki sensacyjne, kryminalne,społeczno-obyczajowe oraz romans. Momentami ilość różnorodnych elementów rozprasza i odwraca uwagę od głównej fabuły, przynajmniej takie jest moje odczucie. Z drugiej strony bogactwo fabuły nadaje historii plastyczności i realizmu, pozwala wczuć się w klimat książki i przeżycia bohaterów, wyobrazić sobie ich emocje. A emocji jest tu cała paleta,w której przeważają ciemne, mroczne  barwy. Oś akcji kręci się wokół śmierci ojca jednej z bohaterek i zaginięciu jej matki. Wyprawa ratunkowo – detektywistyczna zamiast wyjaśnić jedną sprawę, otwiera kolejne zagadkowe wątki.

„Wszystkiemu jest winna ludzka chciwość. Mieć. Tylko mieć. Coraz więcej, coraz bogaciej.”

Tytułowe „Ciosy słonia” to przyczyna śmierci nie tylko tych kolosów, ale także szeroko zakrojona akcja przemytnicza, której macki sięgają dalej, niż można by się spodziewać. Kość słoniowa będąca atrakcyjnym budulcem rzeźb i ozdób jest też motywem morderstw, przekrętów i oznaką wysokiego statusu. Bożena Mazalik od podszewki zna świat myśliwych, kłusowników i afrykańskich realiów. Dlatego jej książka jest tak porażająco autentyczna.

„Ciosy słonia” to powieść dla wielbicieli przygód Indiany Jonesa, czy Jacka Reachera w postaci mnogiej w afrykańskich realiach. To z jednej strony wciągająca historia kryminalna o morderstwach, porwaniach i pułapkach, a z drugiej niezmiernie intrygująca opowieść o kulturze i mentalności mieszkańców Afryki. Jestem bardzo ciekawa, czy w Waszych głowach podczas lektury też wyświetlają się filmowe kadry?

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i Ska

Tagged with: , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*