458(53). „Nawrócony” Artur Kawka i Monika Wysocka – PATRONAT

458(53). „Nawrócony” Artur Kawka i Monika Wysocka

Wydawnictwo Oficynka 

550 stron, oprawa miękka 

2019

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że Rosja to wielkie mocarstwo i że jeśli nawet moskiewski niedźwiedź zdejmie czerwoną koszulkę i założy biało-czerwono-niebieską, to pozostanie tym samym niedźwiedziem.

Po zaskakującym „Niebezpiecznym sąsiedztwie” Artur Kawka nie zwalnia! Tym razem, wraz z Moniką Wysocką zabiera czytelników do lat dziewięćdziesiątych, tuż po upadku Związku Radzieckiego. Byli ubecy, tajni agencji wywiadu, a nawet papież Jan Paweł II — bohaterowie tej powieści potrafią zaskoczyć. „Nawrócony” to opowieść o jednym mężczyźnie, którego działania poruszają lawinę nieoczekiwanych zdarzeń. Zemsta, zdrada, miłość do rodziny i uczciwość wobec narodu — która siła napędowa jest najmocniejsza? Piotr Mróz to człowiek o wielu twarzach, zdolny do niewyobrażalnych czynów, niezwykle inteligentny i zorganizowany. Jednak nawet on nie ma władzy nad wszystkim. Za to są w jego otoczeniu ludzie, których wiara może zdziałać wiele…

Lubił te chwile samotności i modlitewnego skupienia. Pozwalały odnaleźć spokój i pokorną, płynącą z powołania do służby Bogu i bliźnim, radość, o której niekiedy zdarzało mu się zapomnieć wśród natłoku bieżących spraw. To tu odnajdywał też często, dzięki nocnej modlitwie, odpowiedzi na nurtujące go pytania.

Z jednej strony można określić tę powieść mianem książki szpiegowsko-sensacyjnej. I będzie w tym wiele prawdy, bo autorzy ukazują aparat agentury CIA i KGB w Polsce bardzo szczegółowo i obrazowo. To prawdziwy rollercoaster zdarzeń, w którym kolejne wagoniki rozbijają się i są zastępowane przez nowe, zupełnie zaskakujące. Nić powiązań pomiędzy poszczególnymi postaciami i wątkami początkowo plącze się i gmatwa, by na koniec okazać się misternie utkaną siecią wzajemnych zależności. Nie ma tu mowy o przypadkowości, każde opisane wydarzenie ma swoją przyczynę i skutek. I chociaż dla niektórych mnogość wątków oraz drobiazgowość autorów w ich opisywaniu może być defektem, dla mnie to dowód na ogromną wiedzę i umiejętność konstruowania skomplikowanych historii odbiegających od popularnych, płaskich wzorców. W pewnych miejscach poszczególne elementy zyskują przewagę, w innych przebijają się te, które z początku zdawały się nieistotne. Przez powieść przewija się kilka mocnych, wyrazistych postaci, których dalsze losy bardzo chciałabym poznać.

Widzisz, te firmy, które się rodzą lub wkrótce narodzą, nie wzięły się z niczego. Ktoś tych biznesmenów stworzył i musi  mieć na nich hak.

Poza wydźwiękiem polityczno-sensacyjnym, „Nawrócony” przemawia też do głębszych sfer w duszy czytelnika. Pokazuje człowieka zniszczonego, skrzywdzonego, poszukującego zemsty i sprawiedliwości, który staje przed moralnymi dylematami. W pobocznych wątkach Kawka i Wysocka starają się przedstawić mocno chrześcijański wzorzec postępowania i podają przykłady dobrej „boskiej ręki”. Mamy tu nawróconego księdza-mafiosę, który ratuje młodocianych narkomanów, mamy wymodlone zdrowie i ludzi, którzy potrafią przekuwać cierpienie w siłę i dobro.

Jednak „Nawrócony” nie jest absolutnie moralizatorską baśnią dla grzecznych dzieci, w której zło zostaje ukarane a dobro zawsze zwycięża. To opis walki człowieka z samym sobą, własnymi słabościami. A to wszystko w okrutnym świecie pełnym chciwości, obłudy i wyszarpywania sobie stołków.

– „W niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia”, mówi święty Łukasz.

„Nawrócony” Artura Kawki i Moniki Wysockiej to kawał solidnej „mięsistej” lektury, w której brutalne opisy mieszają się z życiowymi refleksjami, opisy walki przeplatają z modlitewną zadumą, a podłe czyny równoważy bezinteresowna pomoc. Niezwykła mieszanka, która przyprawia o zawrót głowy i wciąga pomiędzy swoje strony jak magnes.

Książka ukazała się nakładem

 

Tagged with: , , , , , , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*