464(59).”Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer” Anna Sakowicz + ZAPROSZENIE

464(59).”Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer” Anna Sakowicz

Wydawnictwo Poradnia K

140 stron, oprawa twarda

Ilustracje Ewa Beniak-Haremska

2019

Nie lubię Pana! Dlaczego Pan nie może zostawić mojej babci w spokoju?! Jest Pan wredny i wcale nie mam zamiaru być dla Pana miła!

Anielka chodzi do szkoły, ma starszą siostrę, której bąbelkują nastoletnie emocje i kochających rodziców. Pewnego dnia wprowadza się do niej babcia. Najdroższa, najzabawniejsza i najmądrzejsza i pachnąca mlekiem. Jednak w tajemnicy razem z nią do domu Anielki wprowadza się Pan Alzheimer. Dokucza staruszce i miesza jej w głowie, sika na spodnie i zabiera ją kawałek po kawałeczku… Dziewczynka chce przegonić złośliwca, więc zaczyna do niego pisać listy. Dzięki nim poznajemy chorobę oczami dziecka. Ale to nie jest książka tylko dla dzieci. To też mądra historia dla ich rodziców i właściwie dla każdego, kto chce się przygotować do niespodzianek starości.

— To taka choroba zapominania.[…]Babcia znów staje się taką małą dziewczynką…

„Listy do A.” ujmują miłością bijącą ze stron. Walka Anielki o babcię jest niesamowita, pełna pasji i pomysłów. Dziewczynka układa puzzle by pomóc chorej ćwiczyć skołowany umysł, pomaga w codziennych czynnościach, ale przede wszystkim całym swoim dziecinnym sercem walczy z wrogiem, którego wyobraża sobie jako złośliwego człowieczka. Niektóre sytuacje z książki młodzi czytelnicy mogą uznać za zabawne, bo takimi zdają się być z boku. Podlewanie kwiatków w szufladach, układanie butów w lodówce, wymyślanie nowych słów. Ale za nimi kryją się też ważne tematy, takie jak konieczność stałego pilnowania chorej osoby, odporność na jej złe nastroje i gotowość do pożegnania. Autorka ustami Anielki wypowiada bardzo mądre słowa o tym, że dzieci bardzo dużo widzą i dużo rozumieją. Nie warto ich okłamywać, że wszystko jest w porządku. Trzeba z nimi rozmawiać, tłumaczyć i pomóc im przejść ten trudny czas.

[…]babcia mi zawsze powtarzała, że jak się kogoś mocno kocha, to trzeba się dla niego poświęcić. I ja właśnie się teraz tak poświęcę dla mojej babci.

Przy tym fragmencie ryczałam. I ryczę pisząc recenzję. To taka esencja miłości. Anielka chce pójść na układ z Panem A. On odda jej babcię, a ona już nie zje czekolady. Dla dorosłych może to się wydać śmieszne i małe. Ale nie dla dzieci. Poświęcenie największej przyjemności by babcia wyzdrowiała, to dowód na ogromną, bezwarunkową miłość. Prostą i piękną. Książka Anny Sakowicz powinna być pozycją obowiązkową w każdej dziecięcej biblioteczce. Do czytania z rodzicami, do rozmawiania, do myślenia. Bo trzeba z dziećmi rozmawiać na trudne tematy, takie jak choroba lub śmierć bliskich. Nie oszukujmy ich, nie udawajmy, że babcia wyjechała, nie kłammy o naszych uczuciach. Mamy prawo być smutni, źli, zmęczeni i przerażeni. Nauczmy się to przechodzić razem z bliskimi.

Czuję, że muszę pożegnać się z babcią. Moje serce mi tak podpowiada, ale nie wiem, dla czego to robi.Chyba się pomyliło.

Chyba nie muszę pisać nic więcej… dodam jedynie, że do cudownego tekstu dołączone są niesamowite ilustracje, które sprawiają, że „Listy do A.” to książka magiczna i doskonale nadająca się na prezent. Przemyślcie tę kwestię, niezależnie od wieku osób, które miałyby być obdarowane.

P.S. Jeśli jesteście z Gdańska lub okolic, a Wasze dzieci czytały lub czytają „Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer” to zapraszam 15 listopada do filii 63 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku (Biblioteka na Stogach). Będę miała zaszczyt i przyjemność poprowadzić spotkanie z młodymi czytelnikami na temat tej książki.

Tagged with: , , , , , , , , , , ,

1 comment

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*