485(13).„Nie wywołuj wilka z lasu” Karina Bonowicz

485(13).Nie wywołuj wilka z lasu” Karina Bonowicz

Wydawnictwo Initium

352 strony, oprawa miękka

2020

Cykl: Gdzie diabeł mówi dobranoc, tom 2

Uważajcie na siebie – powiedział nagle Adaszew. – Tyle wypadków przytrafia się w tym lesie…Alicja przełknęła ślinę. Czy on im właśnie grozi? – I nie wywołujcie wilka z lasu. – Uśmiechnął się. – Do zobaczenia.

Ponieważ mamy teraz stresujący okres, nawał problemów i ciężkich wiadomości, dlatego staram się sięgać po lektury lekkie, nie wymagające dużego wysiłku umysłowego, ani nie przygnębiające. I „Nie wywołuj wilka z lasu” idealnie się w te potrzeby wpasowało. Młodzieżówka fantasy, w której grupka nastolatków o różnych magicznych umiejętnościach ma przeprowadzić rytuał w noc Dziadów, to przyjemna odskocznia od realnych problemów. Drugi z trzech tomów cyklu „Gdzie diabeł mówi dobranoc” opowiada o dalszych perypetiach Alicji, która całkiem niespodziewanie dowiedziała się, że jest czarownicą a jej udział jest niezbędny do magicznego rytuału mającego zakończyć klątwę ciążącą na mieszkańcach Czarcisławia. Ale oczywiście nie wszystkim się to podoba…

To coś w rodzaju poszukiwaczy Świętego Graala – wyjaśnił spokojnie Borys. – Myślą, że nasze naczynie da im młodość, nieśmiertelność i kupę kasy.

W powieści „Nie wywołuj wilka z lasu” Kariny Bonowicz mamy wszystko, co jest potrzebne w ciekawej historii. Jest wątek fantastyczny, czyli wiedźmy, wilkołaki, wampiry i inne magiczne istoty. Jest wątek kryminalny i to mocno rozbudowany, bo wrogów i trupów (czasem ożywających) nie brakuje… No i jest też motyw romansowy pod kilkoma postaciami, ale na szczęście bez słodko ćwierkających i błyszczących istotek 😉 Autorka wplotła w fabułę elementy nawiązujące do mitologii słowiańskiej, co doceniam, bo rzadko spotyka się historie nie „zamerykanizowane”. Ta nie jest w żaden sposób popowa, chociaż konwencją nawiązuje nieco do przygód Pottera, czy motywów ze „Zmierzchu”. Jednak już sama nazwa miasteczka Czarcisław, imiona bohaterów, czy nazwy ich „profesji” sprawiają, że książka jest bardziej swojska.

Życie nastolatki nie jest usłane różami. Zwłaszcza jeśli jest się nastoletnią guślnicą.

Dużym plusem powieści Kariny Bonowicz jest dla mnie ironiczny humor, który sprawia, że „Nie wywołuj wilka z lasu” jest lekturą lekką, mimo poruszania tematów śmierci, demonów i kłamstw. Poza motywem walki dobra ze złem (chociaż tutaj trzeba się nagimnastykować, by rozróżnić tych negatywnych i pozytywnych bohaterów), ta powieść to też ciekawa analiza ludzkich zachowań. Dobitnie pokazuje, że pod skórą wilka może się skrywać całkiem miła owieczka i na odwrót… Podoba mi się zamieszanie, dzięki któremu nie można przewidzieć, jak dalej potoczy się historia. Autorka serwuje pełen pakiet niespodzianek, jakby rozwiązała węzełek z koralikami. Mamy tu drobniutkie „smaczki” i wielkie historie – pełen pakiet! I chociaż Alicja nie jest bohaterką, z którą bym się utożsamiała, zarówno ze względu na wiek jak i charakter, to jednak ma w sobie to „coś”, co sprawia, że chce się jej kibicować i doprowadzić do szczęśliwego finału. A kto do niego dotrwa i dla kogo będzie szczęśliwy? Przekonamy się pewnie w kolejnym tomie.

Alicja poczuła się dziwnie. Przyjechała do Czarcisławia jako inna osoba. Po miesiącu stała się jeszcze kimś innym. A teraz? Kim będzie?

Jeżeli lubicie ciekawe i lekkie historie o zjawiskach nadprzyrodzonych to z czystym sumieniem polecam wam „Nie wywołuj wilka z lasu” oraz oczywiście pierwszy tom, czyli „Księżyc jest pierwszym umarłym”. To doskonała rozrywka pozwalająca się oderwać od codzienności i wciągająca opowieść o tajemnicach, przyjaźni wystawionej na próbę i nieoczekiwanych sojuszach.

Książka ukazała się nakładem

Tagged with: , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*