371 (62). „W mocy wichru” Agnieszka Hałas

371 (62). „W mocy wichru” Agnieszka Hałas

Wydawnictwo Rebis

608 stron, oprawa miękka

2018

Cykl: Teatr węży, tom 3

„Przyspieszył kroku, wspinając się energicznie po stromym zboczu – cień z jarzącymi się oczami, dla których smolista noc była jedynie półmrokiem zmierzchu. Znał drogę.”

Lubię fantastykę, a ponieważ uważam, że w tym gatunku również polscy autorzy mają spory talent, z chęcią sięgam po rodzime dzieła. Zaczynając spotkanie z twórczością Agnieszki Hałas sięgnęłam po rekomendowaną między innymi przez Roberta Szmidta powieść „Dwie karty”. Nie czułam się do końca usatysfakcjonowana pierwszym tomem cyklu „Teatr węży”, ale dałam szanse kolejnym. I tak już „Pośród cieni” zaostrzyło mój apetyt, a „W mocy wichru” sięgnęło wyżyn. I chociaż czuję niedosyt, bo autorka zostawiła mnie w drżącym zawieszeniu, to uważam, że ta trylogia jest jedną z lepszych, jakie miałam okazję czytać.

„Ktoś czerpał chorą radość z ich śmierci, ale czy był czarnym magiem, który karmi się cierpieniem? Czy może fałszywym magiem, odprawiającym okrutne rytuały w nadziei, że zyska w ten sposób potęgę albo władzę nad demonami? Albo też zwykłym ogarniętym żądzą krwi szaleńcem?”

Krzyczący w Ciemności to postać tak zagadkowa i wielowymiarowa, że nie da jej się jednoznacznie sklasyfikować. Chce czynić dobro, jest empatyczny, ale jednocześnie nieświadomie lub z premedytacją działa na rzecz wysłanników zła.  Ile w tym jest przeznaczenia i ślepego losu a ile świadomych wyborów? Kim jest i kim był Brune Keare?

„Brune szedł. Zdeterminowany, straszny. Czerń kłębiła się wokół niego jak peleryna. Uczynił gest – z jego dłoni chlusnął najpierw siny ogień, a potem ciemność, wijąca się niczym kłębowisko węży.”

W tym tomie na pierwszy plan, prócz Krzyczącego, wysuwają się też postaci kobiece, w szczególności Anavri – dziewczyna, która posiada czarny dar i musi nauczyć się nad nim panować, mimo, że napawa ją lękiem i pogardą. Ta historia to nie tylko opowieść o wyimaginowanym, fantastycznym świecie w którym ścierają się jasność z ciemnością, a magia i przedziwne mutacje są na porządku dziennym. To także ponadczasowa i głęboka powieść o ludzkiej naturze, w której nie istnieje podział na biel i czerń.

„A ona, postawiona wobec wyboru, tak naprawdę wcale wyboru nie miała. To była jedna z tych sytuacji, których już nie da się odwrócić i udawać, że nic nie zaszło. Jak mawiała czasem Lorraine – nie da się odkwitnąć kwiatu.”

Agnieszka Hałas, pod przykrywką demonów, czarów i innych wymiarów, pokazuje, że nikt nie jest z natury zły lub dobry. Na jego obecną sytuację wpływają podjęte decyzje i dokonane wybory, czasem spowodowane naciskiem, dobrymi intencjami czy pomyłką. Tak jak bohaterowie „W mocy wichru” nie zawsze mamy wpływ na nasze losy. Czasem ktoś inny decyduje o naszej przyszłości, a bywa, że odbiera przeszłość. Czasami też ci, którzy powinni być wzorem do naśladowania i przewodnikami dla błądzących, okazują się większymi potworami niż demony…

„- Gdy znajdziesz się w mocy wichru, pamiętaj, że masz skrzydła.”

Agnieszka Hałas w cyklu „Teatr węży” stworzyła kompletne, wielowymiarowe uniwersum, w którym każdy element idealnie współgra z pozostałymi. Jestem pod ogromnym wrażeniem jej wyobraźni oraz dbałości o detale, które w powieściach fantastycznych są arcyistotne. Stworzenie świata, zasad, które nim rządzą, jego historii oraz zależności pomiędzy poszczególnymi zdarzeniami jest świetnym przykładem na kunszt literacki. Autorka poradziła sobie z tym świetnie. Ja nie zauważyłam nawet minimalnego potknięcia. I chociaż czuję niedosyt, stwierdzam, że jest to w pełni dopracowana historia. Chciałabym kiedyś poznać wcześniejsze i dalsze losy niektórych postaci oraz zagłębić się w opowieści o innych bohaterach przewijających się przez cykl „Teatr węży”.

„Dotarło do niej to, co kiedyś w gniewie rzuciła Marshia o byciu ka-ira – że albo giniesz młodo, i tak jest może łatwiej, albo patrzysz przez całe życie, jak ludzie wokół ciebie umierają. I że na końcu każdej ścieżki zawsze pozostanie sama.”

Jeśli lubicie fantastykę esencjonalną, taką, w której magia, tajemnicze stworzenia, demony i eliksiry odgrywają istotną rolę, ta seria jest stworzona właśnie dla Was. Znajdziecie w niej niebanalne, skomplikowane postaci, których postępowania nie da się przewidzieć, podróże między wymiarami, czarodziejskie pojedynki oraz dramatyczne wybory, przed jakimi stają bohaterowie. To powieść nieprzewidywalna i gęsta od pułapek dla czytelników usiłujących przewidzieć kolejne kroki Krzyczącego w Ciemności i jego towarzyszy. Muszę przyznać, że to jedna z niewielu powieści fantasy, przy której płakałam… Agnieszka Hałas zdecydowanie potrafi posługiwać się słowem w taki sposób, by wzbudzać skrajne emocje.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję

Tagged with: , , , , , ,

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*